Koperta z sądu z napisem „nakaz zapłaty” to dla wielu osób pierwszy sygnał, że wierzyciel przeszedł od telefonów do działania. Najgorsze, co można wtedy zrobić, to odłożyć pismo na później. Od dnia doręczenia biegnie krótki termin, a jego przegapienie sprawia, że nakaz staje się prawomocny i może trafić do komornika. Wyjaśniamy, co zrobić w tych kilkunastu dniach.
Najpierw sprawdź, jaki to nakaz
Nakaz zapłaty to orzeczenie, które sąd wydaje wyłącznie na podstawie twierdzeń i dokumentów wierzyciela, bez wysłuchania drugiej strony. Dlatego prawo daje pozwanemu środek obrony, ale jego rodzaj zależy od trybu, w którym nakaz wydano. Informacja jest zawsze w nagłówku pisma:
- nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym (także z e-sądu, czyli EPU): bronisz się sprzeciwem;
- nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym (wydawany m.in. na podstawie weksla albo dokumentów podpisanych przez dłużnika): bronisz się zarzutami.
W obu przypadkach termin wynosi 14 dni od dnia doręczenia. Liczy się data odebrania pisma albo upływu terminu awizo, a nie data, którą sąd wpisał na nakazie.
Sprzeciw: bez opłaty, ale nie bez treści
Sprzeciw od nakazu w postępowaniu upominawczym nie wymaga opłaty sądowej. Po jego wniesieniu nakaz traci moc, a sprawa toczy się dalej na zwykłych zasadach. W tradycyjnym postępowaniu trzeba w sprzeciwie od razu przedstawić swoje zarzuty i dowody; to, co zostanie pominięte, później może być już spóźnione.
W e-sądzie sprzeciw nie wymaga uzasadnienia. Po jego wniesieniu sąd umarza postępowanie, a wierzyciel, jeżeli chce dalej dochodzić roszczenia, musi złożyć pozew w zwykłym trybie (zachowuje skutki pierwotnego pozwu, jeśli zrobi to w ciągu trzech miesięcy). Wiele spraw funduszy wierzytelności na tym etapie się kończy.
Zarzuty: trzeba zapłacić i przygotować się starannie
Zarzuty od nakazu w postępowaniu nakazowym są płatne: opłata wynosi trzy czwarte opłaty od pozwu. Bez niej pismo zostanie odrzucone, a nakaz się uprawomocni. Zarzuty muszą zawierać wszystkie twierdzenia i dowody, bo sąd co do zasady pominie te zgłoszone później.
Na co zwrócić uwagę w treści nakazu
Zanim cokolwiek podpiszesz albo zapłacisz, sprawdź:
- czy dług nie jest przedawniony; więcej o tym piszemy w artykule o przedawnieniu długu;
- czy kwota się zgadza: odsetki, opłaty windykacyjne i „koszty” doliczane przez wierzyciela bywają zawyżone;
- kto jest powodem: jeżeli wierzytelność kupił fundusz, musi on wykazać, że skutecznie ją nabył.
Termin minął. Czy to już koniec?
Niekoniecznie. Jeżeli nie odebrałeś pisma, bo nie mieszkasz pod adresem wskazanym przez wierzyciela, nakaz mógł nie zostać skutecznie doręczony. Od 2019 roku, gdy pierwsze pismo w sprawie nie zostanie odebrane, sąd co do zasady nie uznaje go za doręczone przez samo awizo, a wierzyciel musi doręczyć je przez komornika. Jeżeli natomiast termin minął bez Twojej winy (np. z powodu choroby lub pobytu w szpitalu), można złożyć wniosek o przywrócenie terminu w ciągu 7 dni od ustania przeszkody. W obu sytuacjach liczą się dni, więc warto działać od razu.
Dostałeś nakaz zapłaty i nie wiesz, co dalej? Sprawdź, jak pomagamy w ramach antywindykacji i oddłużania, albo prześlij nam skan pisma. Ocenimy, czy i jak się bronić, zanim upłynie termin.
Masz podobną sprawę?
Opisz nam swoją sytuację, a powiemy Ci szczerze, co realnie da się zrobić, jakie jest ryzyko i jakie koszty.
Stan prawny: wrzesień 2026. Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy.